Wakacje właśnie się rozpoczęły. Mieszkając w wielkim mieście, aż serce i dusza się rwą, żeby złapać oddech wśród przyrody. Taką podróż chętnie połączymy z wyjazdem do któregoś z ciekawych miast czy miasteczek, gdzie nagramy materiały do kolejnej filmowej opowieści z serii: „Polskie miasta wczoraj i dziś”… tylko jak to wszystko zaplanować?
I tu bardzo pomocna może się okazać książka Magdaleny Dziadosz „Polska z pomysłem. Rzeki i jeziora” niedawno wydana przez wydawnictwo Bezdroża.
Pierwsze wrażenie po zapoznaniu się z książką „Polska z pomysłem. Rzeki i jeziora”
Otwierając książkę, na wewnętrznej okładce mamy do dyspozycji mapę Polski z zaznaczeniem miejsc opisanych w książce. Jeśli do tego dodamy spis treści z podziałem na województwa, to planowanie podróży nie będzie stanowiło wielkiego wyzwania. Mapa i spis treści w takiej formie zdecydowanie okazują się być pomocne. Książka jest bogato ilustrowana, a zdjęcia często zajmują pół strony… połowa naszej slowtravelowej ekipy uważa, że to dobrze, bo tej wielkości zdjęcia zdecydowanie zachęcają do podróży, a druga połowa ekipy, czyli ja… wolałabym mieć więcej treści, więcej szczegółowych informacji kosztem zdjęć o mniejszym formacie. Ale to moja subiektywna opinia.
Co można znaleźć w książce „Polska z pomysłem. Rzeki i jeziora”?
Autorka opisuje od czterech do siedmiu- ośmiu miejsc w każdym z województw. Kilka z nich mieliśmy okazję odwiedzić w ubiegłym miesiącu, np. Małopolski Przełom Wisły, Stawy Echo w Zwierzyńcu, czy filmując z drona meandrującą rzekę Wieprz w województwie lubelskim.
Pod opisem każdego z jezior, czy każdej z rzek, znajdziecie propozycje tras do pokonania rowerem, pieszo, a także dokąd warto udać się na cały dzień w okolicy. Nie będąc nigdy wcześniej w danym miejscu odniesiecie wrażenie, że zawarte w książce ogólne informacje na temat tego, co warto w danym miejscu zobaczyć w zasadzie powinny Wam wystarczyć. Z kolei, jeśli już w którymś z opisanych miejsc byliście i wiecie, co tam jest …. to być może poczujecie to co ja, czyli …. niedosyt. Chcielibyście dowiedzieć się więcej, znacznie więcej …. a tu koniec tekstu. Może rozwiązaniem byłoby udostępnianie kodów QR kierujących na stronę np. parku narodowego, danego szlaku rowerowego czy atrakcji turystycznej, żeby ułatwić poszukiwanie przez czytelnika dodatkowych informacji. Przy czym podkreślam, jestem ciekawa świata i lubię poznawać różne miejsca dosyć dokładnie …. ale zapewne jest wielu czytelników, którym ogólne, krótkie informacje na dany temat w zupełności wystarczą.
Podsumowanie
Jeśli poszukujecie inspiracji do odkrywania polskiej przyrody nad rzekami, jeziorami, zalewami, planujecie podróż do któregoś z województw, a nie wiecie dokładnie, co chcecie tam zwiedzić i zobaczyć, to ta książka zdecydowanie ułatwi Wam planowanie wyjazdu. W książce znajdziecie też wiele porad praktycznych na tematy takie, jak: kąpieliska, plaże, miejsca, w których można obserwować ptaki, jakie warto poznać szlaki kajakowe w okolicy, gdzie udać się pieszo czy na rowerze.
W naszym przypadku – dzięki tej książce…. planując wyjazd do kolejnego miasteczka – zdecydowanie większą wagę będziemy przykładać do tego, co znajduje się w okolicy i w miarę możliwości wydłużać pobyt, by móc spędzić trochę więcej czasu blisko przyrody. Pomysłów i inspiracji jest tu tyle, że życia zabraknie, żeby wszystkie te miejsca dokładnie poznać.